poniedziałek, 29 grudnia 2014

Rozdział 1

Rozdział 1
„Każdy ma dwie twarze ale tylko niektórzy potrafią ją pokazać”


*Oczami Laury*
„Drogi pamiętniku. Dziś mija dokładnie rok od kiedy gram w serialu. I dokładnie 6 miesięcy od kiedy zakochałam się w Rossie. Niestety. On znalazł sobie ostatnio nową dziewczynę. Mary Hope – początkująca modelka , ma anielski głos i jedna płytę z kolędami na koncie. To niby nic wielkiego ale co jak co oni to się kochają. Nie wiem dlaczego ale wydaje mi się ,że ona coś ukrywa. Coś się święci a ja dowiem się co dokładnie.
Ps. Mam zamiar zrobić imprezę!”
*3 godziny później*
Przygotowania do imprezy trwają w najlepsze. Pomaga mi moja siostra Vanessa i Ryland. Ryland to najmłodszy brat rodzeństwa Lynch. Mieszka z rodzicami w Londynie ale na wakacje przyjeżdża do rodzeństwa. Tak dla poinformowania mamy 5 lipca. Co prawda dla dzieci uczących się w szkołach wakacje trwają już tydzień ale dla mnie zaczynają się dopiero dziś – trzeba to uczcić imprezką. Co prawda Ross miał na początku sceptyczne nastawienie co do tego wydarzenia towarzyskiego. Kiedy zaczęłam pracę w serialu zwiększył się mój stres – zaczęłam pić , trochę paliłam, ćpałam. Jednym słowem – patologia. Na szczęście z tego obłędu wyprowadził mnie Ross. To właśnie wtedy poczułam do niego coś więcej. To .. to .. to .. .było piękne. ALE! On sobie znalazł tą całą Mary. BLE! Ile ja bym dała żeby zniknęła z życia Rossa. 
Ale skoro nie może być szczęśliwy ze mną , to niech będzie sobie szczęśliwy z tą całą Mary. Ale jeżeli będę miała zostać chrzestną ich dziecka to się nie zgodzę! Chociaż w sumie to nie! Raczej chrzestną zostanie April – koleżaneczka Mary. Ross i tak mnie już ignoruje ,a co będzie za kilka lat. Chociaż liczę na to ,że nie dotrwają tyle czasu razem. No ale wróćmy do tego co ma się wydarzyć w najbliższym czasie. Z Francji ma przyjechać moja młodsza kuzynka Denis ,ma 14 lat ,a 25 sierpnia ma urodziny na które zażyczyła sobie dzień ze mną i z Rossem. Tylko ona wie ,że kocham Rossa. NIKT A NIKT oprócz niej. Czasami wydaje mi się ,że jesteśmy rodzonymi siostrami. A co jeżeli Ross przyjdzie na dzisiejszą imprezę z Mary? O NIE! Ja jej nie chce w moim domu. Wyproszę ją i już.
Myśląc tak nad Rossem i jego dziewczyną nie zauważyłam kiedy wybiła 18. Za 30 minut będą goście. Pora iść się uszykować. Poszłam do swojego pokoju i wyjęłam z szafy uszykowany uprzednio zestaw. Ruszyłam do łazienki. Zrzuciłam z siebie dres i weszłam pod prysznic. Umyłam też włosy. Kiedy wyszłam owinęłam się ręcznikiem i wysuszyłam włosy zostawiając je w nieładzie. Zrobiłam sobie makijaż ,a następnie ubrałam się. Spojrzałam jeszcze na efekt końcowy i zeszłam na dół. W salonie słyszałam śmiechy więc moi przyjaciele już przyszli. Ruszyłam żwawym krokiem w stronę salonu. Na moim czerwonym , skórzanym narożniku od lewej siedzieli :
 Ellington , Rydel , Rocky , Ryland i nieco przygnębiony Ross. A gdzie Riker i Van?
- Hej – powiedziałam zapominając o części brakującego towarzystwa.
- Siemka! – odpowiedzieli wszyscy. Znaczy ..  prawie. Ryland już tu był ,a Ross patrzył tempo w podłogę i nie miał chyba zamiaru nawet na mnie spojrzeć a co dopiero się odezwać.
- Chcecie coś do picia? Sok? Wodę? – zapytałam uprzejmie jak na gospodynię przystało.
- Ja chcę wodę – powiedziała zagapiona w telefon Rydel.
Rocky i Ellington po naradzie za plecami Rydel – dosłownie – odpowiedzieli równo – MY CHCEMY KAKAO! – Ta dwójka to wieczne dzieciaki.
- Woda , dwa kakao ,a dla Ciebie Ross? – powtórzyłam i skierowałam pytanie do najmłodszego z towarzystwa ponieważ Rylanda też gdzieś wcięło.

- Ross? – zapytałam ponownie ale nie usłyszałam odpowiedzi .. – Przyniosę Ci wodę. – odpowiedziałam w końcu i ruszyłam do kuchni. W progu stał Ryland , uśmiechnięty od ucha do ucha z błyskiem w oku. „EJ! Co ty robisz?” – zapytałam  z daleka. RyRy pokazał mi tylko żebym się uciszyła i żebym podeszła. Kiedy spojrzałam na to co działo się w kuchni o mało oczy nie wypadły mi z orbit! 


Witam :)
No i mamy pierwszy rozdział :D 
Jak Wam się podoba?
Tak jak wspomniałam lub nie rozdziały nie będą zbyt długie ale będą 2 razy w tygodniu ^^ 
Także do napisania fistaszki :*
No i oczywiście najlepsze (spóźnione) życzenia dla naszego Rossa <3







Piosenka na dziś : 

2 komentarze:

  1. Bosze, cudny blog. Zakochałam się, masz nową czytelniczkę :D zapraszam też na mój nowy blog:
    tajemnicazamku.blogspot.com <3333

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie się zapowiada ta fabuła :) Jestem ciekawa co będzie dalej :D. Dawaj nexta ;)

    OdpowiedzUsuń